Pierwsi „racjonalizatorzy” na ławie oskarżonych

Przed legnickim sądem rozpoczął się proces przeciwko słynnym „racjonalizatorom” w Polskiej Miedzi. W latach 1997-2006 wysoko postawieni menedżerowie KGHM na podstawie nieuczciwych wniosków racjonalizatorskich wyłudzili z kasy kombinatu ponad 260 tys. zł. Oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia. Afera związana z wnioskami racjonalizatorskimi ujrzała światło dzienne w 2006r. Śledztwo było wielowątkowe, o czym przypomina Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Prowadzone śledztwo dotyczyło wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach, w kwocie nie mniejszej, niż 35 milionów złotych. Miało to nastąpić w latach 1997 – 2006, a wynikało z nieprawidłowości przy opiniowaniu oraz ocenianiu oryginalności wniosków racjonalizatorskich. Łącznie w tej sprawie badaliśmy osiem wątków, każdy dotyczył jednego projektu. Trzy z wątków, które dotyczyły pieca elektrycznego, hydrotransportu i reorganizacji hut, zostały umorzone. Zarzuty postawiono w zakresie wniosku zwiększenia retencyjności zbiorników retencyjnych w kopalni Polkowice – Sieroszowice. Twórcom projektu z kadry technicznej zarzucono wyłudzenie mienia znacznej wartości w wysokości co najmniej 264 tys. zł. Przed legnickim sądem zasiedli pierwsi oskarżeni: Dariusz M., Ireneusz Ś., Stanisław Sz. i Zbigniew K. Żaden z nich nie przyznaje się do winy. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Wkrótce na ławie oskarżonych zasiądą kolejne osoby, podejrzane o wyłudzenia w sprawie wanien elektrolitycznych. W całą sprawę zamieszanych jest kilkadziesiąt osób z tzw. establishmentu miedziowej spółki. Na nieuczciwych wnioskach racjonalizatorskich rekordzista zarobił na czysto nawet 10 mln zł.
6 listopada 2013Odnośnik bezpośredni